Jeszcze kilka lat temu inwestor mógł przejść obok tematu energooszczędności obojętnie. Teraz jest to właściwie niemożliwe. Rosną ceny energii, zmieniają się wymagania, a inwestorzy chcą zaplanować dom tak, żeby późniejsze koszty ogrzewania ich nie zjadły.
Dom energooszczędny kojarzy się przede wszystkim z pompą ciepła i grubą warstwą termoizolacji. Tymczasem rodzaj ogrzewania jest jedną z ostatnich decyzji, które powinniśmy brać pod uwagę. Najpierw trzeba ograniczyć zapotrzebowanie budynku na energię. Duży wpływ mają na to decyzje podejmowane już podczas projektowania bryły domu, jego usytuowania i przeszkleń.
W budynku potrzebujemy energii do trzech rzeczy. Do celów użytkowych – po prostu korzystania ze światła i różnego rodzaju urządzeń. Do ogrzania wody. I do ogrzewania samego domu.
Energia do ogrzewania to jedyna z tych trzech, którą możemy z góry ograniczyć – i to na etapie projektu. Nie mamy wpływu na to, ile użytkownicy zużyją prądu i ile będą potrzebowali ciepłej wody – te wartości przyjmuje się jako podobne dla wszystkich domów. A energia potrzebna do ogrzewania to spory koszt i sporo energii – i tutaj mamy realną możliwość, żeby zadziałać.
Dlaczego? Bo w budynku gromadzi się ciepło. Są zyski wewnętrzne – od ludzi i od urządzeń – i są zyski zewnętrzne – od słońca. Im mniej budynek straci tego ciepła, które zgromadzi, i im więcej zyska, tym mniej potrzeba energii do jego dogrzania. I to jest nasz klucz.
Poprawny układ budynku względem stron świata ma ogromne znaczenie nie tylko dla energooszczędności, ale też dla Twojego funkcjonowania w domu i dla zdrowia. Poniżej pięć rzeczy, które o tej energooszczędności decydują.
Odpowiednie ustawienie domu względem stron świata ma ogromne znaczenie dla codziennego funkcjonowania, zdrowia i sposobu, w jaki odbieramy wnętrza. Wpływa także na zapotrzebowanie budynku na ogrzewanie.
Energia pochodząca od słońca może zapewnić około 30%, a w odpowiednio zaprojektowanym budynku nawet 50% energii potrzebnej do jego ogrzania. To dużo. Dlatego nie wolno jej bagatelizować.
Najwięcej energii słonecznej możemy pozyskać od południa. Od wschodu i zachodu zyski są mniejsze. Zmieniająca się w ciągu roku pozycja słońca sprawia, że największe byłyby latem, kiedy nie potrzebujemy dodatkowego ogrzewania.
Jeżeli chcesz dokładniej zrozumieć, jak położenie słońca zmienia się w ciągu dnia i roku, przeczytaj artykuł o tym, jak orientacja domu względem słońca wpływa na projekt.
Zasada jest prosta: im więcej przeszkleń od południa, tym więcej energii słonecznej może pozyskać budynek. Trzeba jednak od razu pomyśleć o drugiej stronie tego rozwiązania, czyli o przegrzewaniu pomieszczeń latem.
Potrzebna jest ochrona przeciwsłoneczna: odpowiednio zaprojektowane zadaszenia, markizy albo właściwie dobrane szyby. Latem chronimy wnętrza przed nadmiarem słońca. Zimą, kiedy słońce znajduje się niżej nad horyzontem, pozwalamy mu wpadać do pomieszczeń i dostarczać ciepło.
Nie chodzi więc o to, żeby przez cały rok zasłaniać południowe okna. Trzeba wykorzystać słońce wtedy, kiedy go potrzebujemy, i zatrzymać je wtedy, kiedy powodowałoby przegrzewanie.
Rozmieszczenie okien jest też bezpośrednio związane z układem funkcjonalnym. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule o rozmieszczeniu pomieszczeń względem stron świata.
Nawet dobrze ustawiony budynek nie wykorzysta energii słonecznej, jeżeli jego okna będą zacienione.
Cień może powodować sąsiedni budynek, las albo ukształtowanie terenu. Jeżeli od południa znajduje się skarpa lub wzgórze, trzeba sprawdzić jego wysokość i ocenić, czy zimą nie zasłoni słońca.
Ma to znaczenie, ponieważ zimowe słońce znajduje się bardzo nisko nad horyzontem. Latem na działce może nie być żadnego problemu z cieniem, a w chłodniejszych miesiącach ten sam budynek albo wzniesienie może skutecznie zablokować promienie słoneczne.
Dlatego projekt domu energooszczędnego powinien powstawać dla konkretnej działki. Projekt gotowy nie uwzględnia jej ukształtowania, istniejących drzew, sąsiedniej zabudowy ani rzeczywistego zacienienia. Można go oczywiście odpowiednio dobrać i zaadaptować, ale najpierw trzeba sprawdzić, czy rzeczywiście pasuje do warunków na działce.
Im bardziej zwarta bryła budynku, tym lepiej pod kątem energooszczędności. Nie chodzi tutaj wyłącznie o ogólne wrażenie, że dom jest prosty. Energooszczędny kształt bryły można obliczyć.
Pod uwagę bierze się stosunek powierzchni zewnętrznych przegród budynku do jego kubatury, czyli objętości. Przegrody zewnętrzne to wszystkie elementy oddzielające ogrzewane wnętrze od otoczenia – przede wszystkim ściany i dach.
Im większa jest powierzchnia ścian i dachu w stosunku do kubatury domu, tym większa powierzchnia, przez którą budynek może tracić ciepło.
Dobrze pokazuje to porównanie domu parterowego z domem piętrowym lub domem z poddaszem użytkowym. Jeżeli budynki mają podobną kubaturę, dom parterowy będzie miał większą powierzchnię przegród zewnętrznych. Jego dach może być nawet około dwa razy większy. Większa będzie również powierzchnia ścian, ponieważ dom parterowy wcale nie jest o połowę niższy od piętrowego.
Z tego względu dom piętrowy będzie bardziej energooszczędny niż parterowy – przynajmniej pod kątem wskaźnika zwartości bryły. Energooszczędność zależy oczywiście również od pozostałych decyzji projektowych.
Różnice między tymi rozwiązaniami nie kończą się na stratach energii. Jeżeli zastanawiasz się nad wyborem liczby kondygnacji, przeczytaj także porównanie: dom parterowy czy piętrowy.
Im bardziej zróżnicowana i rozrzeźbiona bryła, tym gorzej pod kątem energetycznym. Wykusze, wnęki, podcienie i różnice wysokości zwiększają powierzchnię ścian, dachów albo stropów oddzielających ogrzewane pomieszczenia od zewnętrza.
Nie oznacza to jednak, że każdy dom powinien być prostym pudełkiem.
Rozrzeźbienie bryły może poprawić funkcjonalność i jakość korzystania z budynku. Może pomóc w lepszym ułożeniu pomieszczeń, zapewnieniu prywatności, wpuszczeniu światła z odpowiedniej strony albo utworzeniu osłoniętego miejsca przy tarasie.
Dlatego nie należy podchodzić do tego zero-jedynkowo. Możemy skoncentrować się wyłącznie na energooszczędności i uzyskać bryłę, która nie zapewnia tak dobrej funkcjonalności, jak mogłaby. Możemy też pójść w drugą stronę: stworzyć efektowny, rozbudowany budynek, który będzie drogi zarówno w budowie, jak i późniejszym utrzymaniu.
Każde załamanie bryły powinno mieć uzasadnienie. Jeżeli poprawia funkcjonalność domu, można zaakceptować jego energetyczne konsekwencje i odpowiednio je ograniczyć. Jednym ze sposobów jest zwiększenie grubości termoizolacji. Potrzebną ilość izolacji trzeba jednak policzyć dla konkretnego budynku, a nie przyjmować na oko.
Kształt bryły wpływa nie tylko na zużycie energii, lecz także na koszt budowy. Ten temat szerzej opisuję w artykule o tym, jak zaplanować tani dom.
Powłoka termiczna budynku to nie tylko ściany, dach i grubość ocieplenia. Jej częścią są również okna.
Nawet dobre okno jest termicznie słabsze niż prawidłowo ocieplona ściana. Straty ciepła wynikają nie tylko z parametrów szyb, ale w dużym stopniu także z parametrów profili, czyli ram okiennych.
Nie oznacza to, że w energooszczędnym domu trzeba zrezygnować z dużych przeszkleń. Trzeba natomiast przemyśleć ich wielkość, podziały oraz usytuowanie względem stron świata.
Im mniej podziałów ma okno, tym lepiej pod kątem energetycznym. Każdy dodatkowy profil zwiększa powierzchnię ram, przez które ucieka więcej ciepła niż przez szybę.
Z tego powodu jedno duże okno będzie pod względem energetycznym lepsze niż dwa mniejsze okna o podobnej łącznej powierzchni. Oczywiście układ okien musi również odpowiadać funkcji pomieszczenia, konstrukcji budynku i sposobowi korzystania z wnętrza.
Nie wybieramy więc okien wyłącznie na podstawie jednego parametru. Budynek działa jako całość – funkcjonalnie i technicznie.
Najwięcej przeszkleń powinno znaleźć się od południa, ponieważ właśnie tam możemy uzyskać najwięcej energii od słońca.
Od wschodu i zachodu okien powinno być mniej. Pamiętajmy, że zależy nam przede wszystkim na cieple w zimie, a wtedy słońca od tych stron często nie ma. Latem natomiast wschodnie i zachodnie przeszklenia mogą zwiększać ryzyko przegrzewania wnętrz.
Najmniej okien powinno być od północy, ponieważ z tej strony nie uzyskujemy bezpośredniego ciepła od słońca. Nie oznacza to jednak, że energooszczędny dom nie może mieć północnych okien. Może.
Jeżeli okna mają odpowiednie parametry, a cały budynek został dobrze zaprojektowany, związane z nimi straty mogą się bilansować. Czasami północne okno jest potrzebne ze względu na funkcję pomieszczenia, widok albo dostęp do równomiernego światła.
Nie chodzi o mechaniczne stosowanie zasady „zero okien od północy”. Liczy się bilans całego budynku, a nie pojedyncze rozwiązanie wyrwane z projektu.
Tradycyjnie okna umieszcza się w murze i licuje z jego zewnętrzną powierzchnią. Wielu dostawców oferuje przy takim rozwiązaniu ciepły montaż z użyciem specjalnych pian, taśm i tak zwanych ciepłych parapetów.
Lepsze efekty pod kątem ograniczania mostków cieplnych można osiągnąć, montując okna na konsolach w warstwie termoizolacji.
Konsole mocuje się do muru, a okno wysuwa poza zewnętrzne lico ściany. Nie musi dochodzić do zewnętrznej krawędzi ocieplenia. Wystarczy, że znajdzie się w jego warstwie. Pozwala to zachować większą ciągłość termoizolacji wokół ramy i ograniczyć straty ciepła w miejscu połączenia okna ze ścianą.
Takie rozwiązanie ma również skutek przestrzenny. Od strony pomieszczenia powstają głębsze wnęki okienne. Można uzyskać szersze parapety, a przy odpowiednim zaprojektowaniu nawet miejsce do siedzenia.
Montaż na konsolach jest droższy od typowego ciepłego montażu. Jeżeli jednak zależy Ci na ograniczaniu strat energii i mostków cieplnych, jest to rozwiązanie, które należy wziąć pod uwagę.
Nie powinno się go wybierać jako oderwanego dodatku na końcu budowy. Sposób montażu okien trzeba uwzględnić w projekcie detalu połączenia okna, muru i termoizolacji.
Co warto zapamiętać?as projektowania. Ma znaczenie zarówno dla przestrzeni wewnątrz, jak i dla wyglądu budynku z zewnątrz.planowana, czy przypadkowa.
Jeżeli planujesz budowę domu, koncepcja dotyczy również Ciebie. Niezależnie od tego, czy zlecasz projekt architektowi,…
Powietrza w domu nie widać, dopóki nie pojawi się wyraźny problem: wilgoć, zaparowane okna, pleśń…
Jeżeli planujesz teraz swój dom, jesteś w momencie, w którym podejmujesz decyzje na kolejne dziesiątki…
Czy istnieje jeden słuszny rodzaj dachu? Nie. Chociaż dach dwuspadowy jest najczęściej polecanym rozwiązaniem, nie…
Kiedy myślisz o projekcie domu, prawdopodobnie najpierw patrzysz na rzuty. Sprawdzasz układ pomieszczeń, ich wielkość…
Jeżeli planujesz budowę domu, to na pewno zastanawiasz się, z czego go wymurować. Na rynku…