W pierwszej części tego artykułu pisałam o orientacji domu względem stron świata i o roli przeszkleń w tworzeniu poczucia przestrzenności. Jeśli jeszcze jej nie czytałaś/eś – zajrzyj tutaj, bo to fundament. Dobra orientacja budynku i świadome otwarcie na zewnętrze to coś, co możesz wykorzystać lub pozostawić przypadkowi. Warto wybrać to pierwsze.
Wygodny mały dom to jak najbardziej możliwe. Dziś trzy wskazówki dotyczące już samego wnętrza. 🙂
Ten artykuł jest dla Ciebie, jeżeli:
Z artykułu dowiesz się:
3. Gospodarowanie przestrzenią – 100 m² domu to nie to samo co 100 m² mieszkania
Zanim zaczniesz planować układ pomieszczeń, jest jedna rzecz, o której koniecznie musisz wiedzieć. Powierzchnia użytkowa domu i mieszkania to dwie zupełnie różne kategorie – nawet jeśli liczby wyglądają tak samo.
Co „zjada” metry w domu?
W budynkach wielorodzinnych wszystkie pomieszczenia techniczne i gospodarcze są poza mieszkaniem: kotłownia, węzeł cieplny, wodomierz, rozdzielnia elektryczna, komórka lokatorska. W domu jednorodzinnym to wszystko musisz zmieścić u siebie.
Co konkretnie to oznacza? Wiatrołap to minimum 5 m², kotłownia to 6–8 m², pomieszczenie gospodarcze – bo w domu zawsze jest potrzebne miejsce na różne „graty” – to kolejne metry. Jeśli decydujesz się na piętro lub poddasze użytkowe, trzeba doliczyć jeszcze około 7 m² na klatkę schodową.
Nagle z tych 100 metrów robi się 80. I nie przesadzam.
Oczywiście – najważniejsze są pomieszczenia dla ludzi i im należy poświęcić najwięcej uwagi. Ale jeśli przestrzeń techniczna i gospodarcza zostanie całkowicie zbagatelizowana, inne pomieszczenia zaczną przejmować rolę tych pomieszczeń. Wózek dziecięcy w przejściu, rowery pod drzwiami, narty szukane po całym domu, odkurzacz, suszarka stojąca czy mop, dla których nie ma miejsca. To nie są rzadkie problemy – na pewno znasz je z doświadczenia. I możesz ich uniknąć, jeżeli teraz poświęcisz temu chwilę uwagi.
Na czym skupić się w przestrzeni dla ludzi?
Tu odpowiedź jest prosta: na części dziennej. To tutaj rodzina spędza najwięcej czasu – odpoczywa, ogląda filmy, gra w planszówki, przyjmuje gości. Pokoje mogą być mniejsze. Oczywiście nie tak małe, żeby potykać się o meble, ale w małym domu warto przenieść część aktywności z sypialni właśnie do strefy dziennej.
Wiem, że ktoś może powiedzieć: „Ale mam nastolatki, które i tak siedzą zamknięte w pokojach.” Cóż – jeśli decydujesz się na mały dom, kompromisy są nieuniknione. Dużo bardziej, niż przy dużym metrażu. Najważniejsze to dobrać właściwe rozwiązanie dla własnej rodziny, pamiętając, że tryb życia rodziny zmienia się w czasie – a tym samym zmieniają się potrzeby jej członków.
Planując część dzienną, zastanów się też, jak będą wyglądać większe spotkania: gdzie rozłożysz stół, czy sofa daje się rozłożyć do spania dla gości. Jeśli masz ograniczoną powierzchnię – skup się na tym, z czego korzystasz najintensywniej.
4. Wygoda funkcjonowania – przemyślany układ to podstawa
Mały dom powinien być wygodny. Nie ma to oznaczać małych „klitek”, w których potykamy się o każdy mebel. I to jest możliwe – ale wymaga przemyślenia.
Komunikacja w domu: skracaj drogi, nie komplikuj działania domu
Jesteśmy z natury leniwi – nie chcemy zużywać energii tam, gdzie nie trzeba. To oznacza, że w domu chcemy poruszać się jak najwygodniej i jak najkrótszą drogą. Podobnie jak ludzie wydeptują skróty przez trawnik, bo projektant zapomniał, że tędy jest bliżej.
Dlatego dojście do okna nie powinno być zablokowane przez fotel. Nie powinniśmy okrążać łóżka, żeby dostać się do szafy. Droga z sypialni rodziców do pokoju małego dziecka powinna być możliwie krótka i prosta. W łazience i kuchni – mimo małych rozmiarów – każda rzecz powinna mieć swoje miejsce.
Jeśli współpracujesz z architektem, pamiętaj, że on nie wie, jak żyjesz. Dlatego warto przekazać mu możliwie dużo. Żeby to zrobić, konieczne jest przeanalizowanie tego, jak teraz funkcjonujesz. I nie warto zakładać, że się zmienisz – zaprojektuj przestrzeń tak, żeby działała dla Ciebie takiego/takiej, jaką/jakim jesteś.
Minimalne odległości, które robią ogromną różnicę
Przy małych metrażach bezwzględnie warto pilnować minimalnych odległości między meblami i ścianami. 75 cm w przejściach między meblami to minimum – od łóżka do ściany, od łóżka do szafy. Niektórzy robią mniejsze przejścia, ale ostrzegam: to jest ledwie tyle, żeby się przecisnąć, i jest to bardzo uciążliwe przy sprzątaniu, nie warto sobie tego robić w domu, w którym planujesz mieszkać wiele lat.
Mała pułapka, o której łatwo zapomnieć: jeśli nie planujesz ogrzewania podłogowego i pod oknem stoi grzejnik, zabierze Ci on około 15 cm z przejścia. Podobnie zasłony w oknach zmniejszają szerokość przejścia, a nie widać tego na rzucie domu na etapie projektowania budynku. Przy odległości 75 cm robi to sporą różnicę.
Jeśli te odległości będą za małe – będziesz się potykać. Codziennie. A nie o to chodzi, żeby w małym domu czuć się ściśniętym. Chodzi o to, żeby było wygodnie.
Jeżeli chcesz, możesz sprawdzić, jak wygląda projektowanie domu ze mną. Opis jest tutaj: https://domwedlugciebie.pl/projekt-indywidualny/
Skosy na poddaszu – o czym pamiętać?
Jeśli rozważasz dom z poddaszem użytkowym, zwróć uwagę na lokalizację skosów i wysokość ścianki kolankowej. Skosy zmniejszają pomieszczenie zarówno optycznie, jak i funkcjonalnie – przestrzeń pod skosem po prostu nie nadaje się do swobodnego poruszania.
Ścianka kolankowa o wysokości 90 cm to naprawdę mało. W małym domu warto rozważyć podwyższenie jej do 130 cm – to już zupełnie inna jakość użytkowania. W przypadku projektów gotowych, wiąże się to z ponownym przeliczeniem konstrukcji i trochę wyższymi kosztami, ale różnica w codziennym komforcie będzie bardzo odczuwalna.
5. Aranżacja wnętrz – optyczne powiększanie przestrzeni
Mając mniej przestrzeni, masz mniej miejsca na błędy. Miej to z tyłu głowy, kiedy planujesz szafy – bo z reguły mamy więcej rzeczy, niż nam się wydaje. A z wiekiem tych rzeczy przybywa, nawet jeśli regularnie robimy porządki. Kiedy w domu nie ma miejsca na przechowywanie, robi się realny problem co zrobić z niektórymi rzeczami. Niedobrze, kiedy kończy się to dodatkowymi pojemnikami na podłodze.
W wygodnym małym domu niemal na pewno będziesz łączyć funkcje w jednym pomieszczeniu. Ćwiczenia w salonie, praca w jadalni. Jeśli planujesz miejsce do pracy w salonie – warto zadbać o jego wizualne oddzielenie, np. szklaną ścianką albo lamelami, które od jakiegoś czasu robią się bardzo popularne.
Pamiętaj też o dostępie do szaf i schowków. Idealna szafa to taka, do której po prostu podchodzisz, otwierasz i wyjmujesz, co potrzebujesz. Nie taka, przy której najpierw odsuwasz fotel, potem lampę, a potem i tak zostawiasz fotel nie na miejscu, bo nie chce się zasuwać. 😉
Jak wizualnie powiększyć małe wnętrza?
Układ funkcjonalny daje Ci realną przestrzeń. Ale żeby uzyskać wrażenie przestronności – podkreślam, wrażenie, bo metrów nie przybywa – warto skorzystać z kilku sprawdzonych trików:
- jasne, jednolite kolory,
- ta sama posadzka we wszystkich pomieszczeniach, gdzie to możliwe – brak podziałów optycznie powiększa przestrzeń,
- meble na nóżkach – mają w sobie lekkość, a widoczna posadzka pod nimi dodaje przestrzenności,
- meble na wymiar, żeby zabudować każdy „kąt” – pod schodami, pod skosami, szafy do sufitu,
- lustra, które działają prawie jak okna,
- powierzchnie odbijające światło na szafach i blatach (jeśli lubisz lśniące wykończenia, one zwiększają wrażenie przestronności),
- zasłony podwieszone pod sam sufit – optycznie podwyższają pomieszczenie.
Kiedy warto skorzystać z projektanta wnętrz?
Dobry projektant wnętrz weźmie pod uwagę Twój budżet i zaplanuje wszystko tak, żeby zmieścić się w nim bez niepotrzebnych wydatków. Na przykład: zamiast lakierowanych frontów w kuchni, które polecał stolarz, wybrać laminat – i zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na wyposażenie łazienki.
Jeśli nie chcesz korzystać z usług projektanta, to jest przed Tobą trochę pracy: poszukiwania w Internecie, rozmowy w sklepach, ze stolarzem, z producentami mebli. Ale jest to coś, do czego warto się przyłożyć. Bo dobry efekt końcowy będzie cieszył przez wiele lat.
A jeżeli chcesz wrócić do pierwszej części artykułu, tu jest link: Mały dom – jak go zaplanować, żeby był wygodny?
